Bo taka juz Jestem >> poniedziałek, 30 stycznia 2006 16:46:26
Zdałam sobie sprawe, że jestem nie konsekwentna. No co. Moja wina? A co mnie obchodzi, że później nie wyciągne się z tego? Co mnie obchodzi że martwią się o mnie? Że będą chcieli policje wzywać? Co mnie obchodzą uczucia innych? Mnie to wszystko obchodzi, ale nie przed faktem. Kiedy coś planuje, planuje to doskonale. Każdą konsekwencje...ale i tak nie zwracam później na nie uwagi. Bo taka już jestem. Kto powiedział, że nie ma kłamstwa idealnego? Jest. Ja jestem kłamstwem. Moje uczucia są kłamswtem. Moja rzeczywistość jest kłamswtem. Moje życie jest kłamswtem. Bo ja w nim kłamie bez garnic. Raniąc siebie, i bliskich. Ale mnie to nie obchodzi. "Jesteś zmienna jak wiatr". No i ? Jestem..byłam..i będę. Bo na mnie i dla mnie nie ma lekarstwa. Z tym się żyje. Do końca. I moge żyć w kłamstwie, lub oszukiwać innych. Ja wybrałam to drugie. I nikt przeze mnie się nie przebije. Przez moją powłoke, przez moją ochronę przed światem zewnętrznym.
..Wiem Monika...wiem też że ją zniszczymy..i nie ma się nawet co bronić..
komentarze [6]

Jestem Niczyja >> wtorek, 24 stycznia 2006 12:24:47
Nie wiedziałam że wchodzi tu tylu ludzi.
Wyznał mi to. To, czego bałam się najbardziej. Nie wiedziałam co powiedzieć. Uśmiechnełam się. Podtwierdziłam. Płyną łzy...Szczęścia, oraz smutku i zakłamania. Ponownie poniosłam klęske w mojej walce ze sobą. Znowu widzialam przyszlosc...Jego smutek, placz, ja przepraszajac..odchodze. Nie umiem zatrzymac tego cyrku. Zadalam mi dziwne pytanie. Odpowiedzialam mu, ze to smieszne. Był poważny. Powiedziel ze powinien faktycznie poczekac z tym pytaniem. I tego wlasnie w nich nie lubie. Zaklepywania. "Ty wiesz już o mnie dosłownie wszytsko, może powiesz cos o sobie??"...ale ja nie umiem mówić o sobie. "My To Ja, Ja To One...Jestem Wszystkim...i Jestem Nikim". To wszystko na co mnie stać. Narazie. A..i jeszcze to, że Jestem Niezapomniana...i nie naleze do nikogo.
komentarze [1]

Uzalezniona >> czwartek, 19 stycznia 2006 14:15:11
Zazwyczaj ludzie staraja się zapominać te złe sytłuacje w ich życiu. Zapamiętują tylko to co dobre, i tylko to co w przyszlosci moze im pomoc. Ja natomiast pielęgnuje bardziej te nieudane sytluacje w miom zyciu. Te najbardziej bolace i raniace momenty. Te najwieksze pomylki i porazki. Nie umiem sie z tego wytlumaczyc. Tak jest, i tak juz raczej zostanie. Wolalabym czasami nie myslec..chociaz przez chwile...to tak mi utrudnia zycie, zaufanie komus, w zakochaniu sie...bo mysle...i wiem ze to sie poprostu zle skonczy. Jak kazde z uczuc. Bo tak jest.
komentarze [1]

Jak już mówiłam, zawsze daje szansy.. >> sobota, 14 stycznia 2006 17:26:25
15 lat...tak malo, a dla mnie tak dużo. Nadal żyje. A powodów jest wiele, przez które mogło by mnie tu juz nie być w śród Was. Zazwyczaj, urodziny wiążą się z prezentami, imprezą, zabawą. Mi się wiążą, z kolejnym rozpoczetym etapem mojego zycia, z paroma latami jakie mnie dziela od nieubłagalnej przyszłości, z kolejnymi obowiązkami. Dla mnie dzień urodzin, to dzień poświęcony konemplacją, na temat przezytych lat, przezytych sytluacji, podjetych decyzji. Próbuje się uczyć na błedach, próbuje podejmować odpowiedzialne decyzje, ale los, zawsze mnie stawia w okrutnych sytułacjach, w których często trace głowe. A nie powinnam. Ostatnio zastanawiałam się nad strachem. Jest wszechobecny i wszystkich ogarnia. Nikt nie ma z nim szans. Nie potrafie dokończyć teraz tej notki, ani moich myśli, ponieważ "zawiesił" mi się chwilowo umysł, ktory teraz jest ogarniety zdenerwowaniem oraz poirytowaniem. Może kiedyś dokończe...albo zapomnie. Dziękuje Wam za pamięć. Dziekuje Klara że tu wchodzisz i też o mnie pamiętasz ( bo wchodząc tu, musialas sobie o mnie przypomniec ). I dziękuję za piękne życzenia. Pare osób mnie zawiodło, na których mi zależało... wybaczać wam?
komentarze [2]

Nie logiczne >> wtorek, 10 stycznia 2006 11:49:04
Znowu ja, rzadko się zdarza żebym pisała tak często, a zwłąszcza 2 razy w ciągu jednego dnia. Ale włśnie przyszły do mnie listy. Listy i kartki na urodziny. Piękna rzecz. Wzrusza mnie tradycyjna poczta. Nie wiem czemu. Do Urodzin jeszcze kawałek, pare dni. Ale Jakoś nie mam ochoty na jakiekolwiek świętowanie ich. Najchętniej zaszyła bym się w jakimś kąciku, w samotności, wraz ze wspomnieniami, albumami ze zdjeciami i wszystkimi listami i kartkami od Was. Znów Powraca ta wspaniała myśl: "jednak ktoś o Mnie myśli, jednak komuś zależy". Tak samo zasypjając, dostaje smsa, odbieram, patrze, a tam wierszyk na dobranoc. Więc również o zmroku, ktoś nie mogąc zasnąć, myśli o mnie. Patrząc w gwiazdy prześladuje mnie świadomość, że ktoś spogląda w nie razem ze mna. Ze mną jest tak: Problem jest i go nie ma, ale w rzeczywistosci on istnieje...nie widoczny dla innych.
komentarze [2]

..w dalszym myśleniu >> wtorek, 10 stycznia 2006 10:46:26
Jejku..jak ja to dramatycznie napisalam. Mowie na temat wczesniejszego wpisu. Jak narazie humor mi sie polepsza wraz z odzyskiwaniem zdrowia.
Kinga, podejrzewam że błedów napisałaś przez "u" otwarte naumyślnie, aby na przykładzie pokazać jakich błedów nie lubisz, nie tolerujesz, i nie cierpisz. Tak? Nie uśmiałam się. Jednak uśmiechnełam, i pomyślałam, że większość ludzie jest bezmyślna i idzie zawsze po najprostszej linii. Nawet nie chce im sie pomyśleć, że może chodzić o co innego, że coś może być jedynie haczykiem, i że istnieje wiele możliwości niż tylko ta jedna lub dwie najprostsze. Pomyślałam o tym, zrobiło mi się potem smutno, że mało jest wogóle ludzi którzy choć troche mają wyobraźnie. Jak myślicie tylko tak, jak każdy, to po co wogóle się martwić co on powie? Co ona powie? Co zrobi kiedy...? Pomyślcie co wy byście zrobili i tyle..............
Bo taki jest wasz intelektualizm.
Życze powodzenia...
komentarze [0]

Mam dość >> niedziela, 8 stycznia 2006 14:00:04
Tak, skreśliłam Cię z mojego życia. Czemu? Bo ludzie tacy jak ja, tak robią. Ale jednak jestem też inna. A mianowicie, zawsze daje ludziom szanse. Nieskończenie wiele szans. A co zyskuje na tym? Ból. I nic więcej. Niektórzy to wykorzystują. A ja co? Nic. Widze to, ale nie reaguje. Czemu? Bo mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Jestem przyzwyczajona do bólu. Do cierpienia. Czasami wydaje mi się, że bez tego nie mogłabym żyć. Czytam moje notki, czytam moje myśli zapisane na kartkach, patrze na moje rysunki. Pisze to, co czuje i rysuje to co widze. Porównując to wszystko do rzeczywistości, nic nie jest do siebie podobne. Widze przez moje oczy rzeczy, ktorych wy nie widzicie. Czuje moim sercem uczucia, ktorych znaczenie wy nie potraficie nawet wytlumaczyc. Patrząc na kogoś, moge opwiedzieć co myśli, moge powiedzieć co czuje, co przezywa. I wiecie co? Niechce tego widziec ani czuc. Nie chce byc ciagle pograzona w moich kontemplacjach. Mam tego wszystkiego dosc. Nie potrafie czuc sie szczesliwa. I nie chce rzadnego wspolczucia. Ja chce zrozumienia. Nie chce pocieszania!!!! JA CHCE NORMALNIE ŻYĆ!
komentarze [1]

Umierająca >> wtorek, 3 stycznia 2006 15:12:53
Jestem załamana. W środku powoli umieram, więdne. To prawda, nie chce widzieć prawdy, nie chce widzieć co mnie otacza. Ja to już nie ja. Ja przeciwko Sobie, i jeszcze Ja, jako najlepszy przyjaciel. I tu się kończy lista. Nie chce nikogo dopuścić po łatwej ścieżce. Musiałby zawalczyć o mnie. Ale nikomu się nie chce. Jestem sama na ścieżce bitwy. Rozglądam się, jest pare osob wyraznych, reszta jest zamazana. I jedna osoba stoi koło mnie. Chce mi pomóc ustać. Krzycze. Odpycham i uciekam. Przewracam się. On znowu podchodzi, wyciąga rękę. Czemu wciąż próbuje uciec? Przecież tak bardzo tego pragne. Ale coś się zmieniło. Nie płacze już. Pogodziłam się z czymś co się jeszcze nie zdażyło. On to zauważył. Czy ja się boje? TAK! Boje się utraty. A najbardziej boje sie tego, że w końcu się poddam i odejde. I już nie będzie nawet tak Krotkiej listy na tym świecie;mnie.
komentarze [5]


ulubieni

archiwum

2005
czerwiec (6)
lipiec (2)
sierpien (9)
wrzesień (9)
październik (8)
listopad (6)
grudzień (11)

2006
styczeń (8)
luty (1)
kwiecień (6)
maj (7)
czerwiec (10)
lipiec (16)
sierpien (4)
wrzesień (10)
październik (16)
listopad (17)
grudzień (10)

2007
styczeń (10)
luty (9)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (5)
sierpien (9)
wrzesień (2)
październik (6)
grudzień (1)

2008
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (1)
listopad (1)

2009
kwiecień (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
listopad (3)

2010
styczeń (3)
luty (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
wrzesień (1)
listopad (1)

2011
grudzień (1)

szablon

Scarlett + sxc