mhm >> sobota, 30 grudnia 2006 09:32:17
Sylwester..Sylwester...
Jakoś cieszę się że już koniec z tym rokiem...
Jeszcze tylko pare..
...
Chociaż dobija mnie myśl że to tak wszystko szybko leci. Chociaż nie jestem sama:)
Byłam chora, ale kiedy w końcu postanowiłam posiedzieć w domu..nagle mi o wiele lepiej..zastanawiam się czy to tylko myśl mi pomogła, czy co innego..
A ja Ci malinki nie zrobiłam!!!
komentarze [1]

Nie żałuję >> czwartek, 28 grudnia 2006 10:40:10
Byłam młoda. Nadal jestem..ale zdecydowałam się.
Myślałam że będą jakieć niechciane emocje, ale ich nie ma.
I bardzo dobrze...
Wyobraźnia jest wspaniała..
ale niestety rzeczy dziejące się w niej, są nierealne..
komentarze [2]

Ze struną trzeba ostrożnie..jeżeli za mocno naciągniesz, pięknie, jeżeli za słabo, nie zagra... >> poniedziałek, 25 grudnia 2006 10:10:33
Świąteczny entuzjazm zaraz po wczorajszym napisaniu notki, znikł i przepadł na dobre...
Kłótnia..
Mój cichy płacz na górze.
Potem wigilia..
???
dziwna..bardzo dziwna..
nikogo nie znałam..wszyscy obcy..
I był on..i jego brat..i siedząc, zastanawiałam się, czy są tacy sami. Czy to po ich ojcu mają...
Mieli te same gesty, te same pozy..
Jednak brat był bardziej napalony na panienki..co mi się udało zauważyć.
Tęskniłam i myślami byłam wciąż gdzie indziej..
Chciałam by był przy mnie...
Mała Magda ( o ile dobrze pamiętam ) podeszła do mnie, i długo patrzyła mi się w oczy...aż zadziwiająco długo..jak na takie małe dzieci..
Wczoraj nawet nie miałam siły się uśmiechać...
Od nowa i od nowa przerabiałam leżąc, jak to będzie za trzy lata..
Dobija mnie już powoli myśl, że nie dam sobie rady. Że wpadłam w miłość, że uzależniłam się od Niego..i to bardzo źle wróży..bo tego nie było w moich planach. Miało być chicho i samotnie. I miałam byc niezależna..i ewentualnie mieć kogoś przy sobie, by po prostu był, żeby mi było super wygodnie..z wszystkimi dodatkami domniemanej wygody...
ALe tak nie będzie..i muszę to wziąć pod uwagę. Muszę wszystko wziąć pod uwage..bo jeżeli to przetrwa, to dobrze, ale nowy plan będę musiała ułożyć..a jeżeli nie przetrwa..to wszystko będzie jak dawniej zaplanowałam...chociaż bez rzadnej osoby mi towarzyszącej z płci przeciwnej..bo wtedy znienawidzę..

komentarze [0]

Święta... >> niedziela, 24 grudnia 2006 13:19:24
A ja czekam na ten czas po świętach..
oczywiście nic takiego wielkiego nie mam do świąt, zwłaszcza jeżeli się czuję tak jak teraz..czyli BARDZO DOBRZE...
Ale nie lubię zakłamanych ludzi. Nie lubię patrzeć na ludzi bez serca, jak omijają, jak patrzą z pogardą, jak się śpieszą, nawet się nie uśmiechnął...
A też rzadko się ostatnio uśmiechałam..ale mam serce...przynajmniej tak uważam i mówię..a czy to prawda?
Wiele razy słyszałam że to fałsz...
Święta bez śniegu..to oddawało do tej pory dokładnie moje wewnętrzne samopoczucie..taką pustkę, nie dokończony krajobraz, szarość, chłód i zimno..dokładnie...
Chciałam wam życzyć wszystkiego najlepszego. Dużo szczęścia i zdrowia..żebyście potrafili robić to na co macie ochotę i się nie bali...i żebyście kochali..i byli kochani..przede wszystkim...
komentarze [0]

I'm looking for attention >> czwartek, 21 grudnia 2006 18:40:35
I want a love, I want a fire
To feel the burn, my desires
I want a man by my side
Not a boy who runs and hides
Are you gonna fight for me
Die for me
Live and breathe for me
Do you care for me
Cause if you don't then just leave !!!



komentarze [0]

A serce złamane w pół >> niedziela, 17 grudnia 2006 10:46:40
Zazdrość może wszystko zniszczyć..
I miłość jest chyba najbardziej destrukcyjnym uczuciem ze wszystkich...
a ja parę faktów przemilczałam..
Do paru się przyczepiałam,
inne wykrzyczałam..
I nadal mi źle...
I nic z tego nie pomogło...
komentarze [0]

Wybacz >> sobota, 16 grudnia 2006 10:57:26
Nie wierzcie mi niegdy na słowo...
Spytajcie się wszystkich bliskich...
potwierdzą to.
Bo mi nie można ufać ani wierzyć...
Ani w to co mówię, ani robię...
Myślałam że On będzie rozumiał.
Zrozumie..
Że zaufa...
Ale tak nie jest. To było moje złudzenie.
Podejrzenia, fałszywe oskarżenia..
Awantury o nic...
A ja tak długo nie pociągnę..
Stanę się inna i dziwna...
Ale tego też nie zrozumiecie...
komentarze [0]

Kocham CIę... >> piątek, 15 grudnia 2006 18:26:52
Zakochałam się.
I dobrze mi.
Ale się powtarzam..co się w sumie rzadkość...
Jest pierwszą osobą, dla której zakończyłam naprawdę wszystkie romanse...a jeżeli do tej pory nie dokończyłam jednej, dokończę ją. Kończę ją właśnie w tej chwili. Pisząc to. Wiem że to czytasz...
Nauczyłam się od Patryka czegość cudownego. I teraz piszę to Tobie. Nie wierz w przyszłość. Trzeba uwierzyć w to co się ma i co jest...a przede wszystkim w siebie. I nie liczyć na nikogo innego. Wiążesz swoją przyszłość ze mną. Ja się wypisuję. Definitywnie. Nie ma już przypuszczeń, żartów, czy planów. Były rozmowy, długie..ale były. Już nie ma...
Nie pisz do mnie takich smsów. Proszę Cię. Bo przykro mi się robi, a już napewno Patrykowi. Lubię takie rzeczy czytać, ale tylko od Niego. I tylko On może być pewny że to wszystko jest odwzajemnione...
Jest cudownie. Mam problemy sama ze sobą. Ale Ty mnie rozumiesz..pomagasz..zawsze należałam do kogoś innego..a napewno już nie do siebie samej. Teraz jestem swoja. Odnalazłam się. Usmiecham się. Nie jestem złamana w pół...wiem że Ci zależy. Że myślisz..
Dbasz o mnie. Martwisz się. Zastanawiasz się co ja o tym myślę, co bym powiedziała, zrobiła, jak zareaguję, co bym chciała...i starasz się jak najlepiej. Czasami nawet wbrew sobie. W ogóle OCH i ACH...
Mimo że mnie boli głowa, że jest mi słabo, niedobrze..że coś się ze mną dzieje nie tak..i nie wiem co...uśmiecham się, bo co by się nie działo, mam CIebie. I nie ważne co będzie. Zawsze będę Cię wspominała jak najlepiej i się cieszyła, że Jesteś, lub Byłeś. Że trafiłam..i że to przeżyłam...a zawsze chciałam i prosiłam o to..
Kocham...i to ze wzajemnością...
Dziękuję CI że Jesteś...
komentarze [3]

Nienawidzę.. >> środa, 13 grudnia 2006 18:54:46
Mam dość.
Nienawidzę...
Nie cierpię...
Staram być tą samą Louisą..
Staram się być taka sama jak byłam przed tym wszystkim.
Tą, którą znaliście, tą którą wzruszała was, rozśmieszała.
Tą inteligentą, tą wymowną, zawsze widzącą co powiedzieć...
Ale nie potrafię. Chodzę wkurwiona, wszystkim odpowiadam atakiem na zwykłe pytanie, kłócę się...eh...nie mogę samej siebie znieść, nie wiem jak wy mnie znosicie...
Dawno nie pisałam..
Dalczego?
Bo nie potrafię poukładać nic. A już napweno ułożyć normalnego zdania...
I tym razem nic nie pomaga...
NIC...
Załamałam się...
Ale jutro kolejny dzień...i od czasu do czasu będzie trzeba się uśmiechnąć...
Nie wiem dlaczego nie widzicie, że to jest takie sztuczne...
komentarze [2]

Staram się zapomnieć..ale Nie mogę się Ciebie wyprzeć.. >> piątek, 1 grudnia 2006 16:45:21
Słyszałam że Ci się dobrze powodzi..
Nie mam pretensji że o mnie nie myślisz,
ani że odszedłeś..
Teraz jest już za późno...
Pamiętasz ten wieczór? Kiedy się widzieliśmy ostatni raz przed Twoim definitywnym odejściem?
Płakałam by było CI lepiej. Żebyś był pewny że myślę..
ALe tak naprawdę, nie pogodziłam się, wciąż Cię potrzebuje, wciąz tęksnię, chciałabym Byś wrócił..
Ile będę czekała?
Jak narazie są tylko zapowiedzi..
Nie wiem dlaczego wciąż czekam..
wbrew sobie..

komentarze [0]


ulubieni

archiwum

2005
czerwiec (6)
lipiec (2)
sierpien (9)
wrzesień (9)
październik (8)
listopad (6)
grudzień (11)

2006
styczeń (8)
luty (1)
kwiecień (6)
maj (7)
czerwiec (10)
lipiec (16)
sierpien (4)
wrzesień (10)
październik (16)
listopad (17)
grudzień (10)

2007
styczeń (10)
luty (9)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (5)
sierpien (9)
wrzesień (2)
październik (6)
grudzień (1)

2008
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (1)
listopad (1)

2009
kwiecień (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
listopad (3)

2010
styczeń (3)
luty (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
wrzesień (1)
listopad (1)

2011
grudzień (1)

szablon

Scarlett + sxc