lekkie zawieszenie, nie moc i...i nie wiem co dalej... >> czwartek, 13 września 2007 21:34:43 Fajnie jest móc przenieść się z jednej rzeczywistości w drugą.
A możliwości na takie podróże są wszelakie.
Ja parę poznałam.
Są łatwiejsze i trudniejsze.
Ale jak się udaje to jest czasami pięknie.
Czasami uderza nas że to tylko chwila.
Że zaraz minie.
Że się oszukujemy.
Ale co tam...
Warto żyć dla tych paru chwil.
Zmęczenie. Wielkie zmęczenie i wykończenie.
Tyle do zrobienia a nic nie zaczęte.
Nauka.
Straszne.
Zaczynam wątpić we wszystko..a przede wszystkim w samą siebie.
Nie mam siły.
Ale mam wielką nadzieję że mi się uda. I będzie dobrze.
Staram się.
Ale narazie jakoś tak leniwie się staram... komentarze [0]
I co zrobić? >> wtorek, 11 września 2007 17:36:25 A w dupie mam.
Jak może polonistka nie wiedzieć co to za obraz "Dziewczyna z perłą"? Nawet o nim nie słyszała. Wstyd.
I znowu jakieś nagłe kręcenie się koło mojej dupy nowych ludzi. Nie wszyscy mi przeszkadzają. Ale czasami jestem obużona i tego mojego obużenia oczywiście nie kryję.
Atak astmy.
Walka o oddech i życie.
Cholernie trudne.
Myślałam że nie przeżyję, więc zwróciłam się o pomoc do mamy.
Karetka.
Szpital.
Dziś wyszłam.
I głupi jest człowiek sam w sobie kiedy nawet marzy o odejściu z tego świata, a w krytycznym, ostatecznym momencie woła o pomoc.
Mogłam siedzieć cicho.
Ale nie siedziałam.
Siedziałąm za to 3 dni w szpitalu.
Okropność.
Znowu sobie przypomniałam czemu niecierpię ludzi.
I oczywiście nikogo nie było koło mojego łóżka.
Widać jak zależy wszystkim.
Znaczy muszę wspomnieć że pierwszego dnia Patryk był. I to nawet pojechał na chwile do domu i wrócił się. Ale potem i tak chciał zaraz wracać grać. Więc też jakoś mi przyjemnie się nie zrobiło.